10 stycznia 2013

Hamburger

hamburger, przepis, przepisy, hamburger domowy, wołowy, z wołowiny, beef burger, burger wołowy, domowy fast food,

Nie pamiętam kiedy pierwszy raz w życiu jadłam hamburgera, ale pamiętam bardzo dobrze, jak w podstawówce, wracając z wycieczek szkolnych z Poznania zatrzymywaliśmy się w McDonaldzie w Swarzędzu w celu pochłonięcia zestawu dziecięcego, co nota bene dla niektórych było większą atrakcją niż sam teatr lub palmiarnia. W tamtych czasach nie było w Koninie popularnego maca, więc ów krótki fast foodowy przystanek wywoływał lawinę szczęścia dla ośmio czy dziewięciolatków. Niestety nie u mnie. Wybierałam zabawkę, zjadałam frytki, a kanapkę oddawałam bardziej wygłodniałym kolegom z klasy.
Niewiele się zmieniło od tamtej pory. McDonald i KFC mogłyby dla mnie w nie istnieć, choć ten pierwszy może nie do końca. Lody z maca potrafią czasem poprawić mi humor.
Po raz pierwszy hamburgera zrobiłam stosunkowo niedawno. Dwa lata temu wyjechałam z M. na praktyki do Barcelony i mając tylko godzinną sjestę na zrobienie obiadu zwykle serwowałam makaron lub właśnie burgery. Podawałam go zwykle w świeżej bagietce z duża ilością wszelakich warzyw i zieleniny, które akurat były w mieszkaniu. W Barcelonie również jadłam najlepszego hamburgera na mieście (bacoa). Był ogromny, puszysty i chrupki jednocześnie, z wołowiną i ...ta dam...z niebieskim serem! Uwielbiam to połączenie, dlatego mój dzisiejszy burger jest właśnie z gorgonzolą :) Mam nadzieję, że Wam posmakuje :)
A jakie są Wasze ulubione burgery? Jakie dodatki wybieracie? Jestem bardzo ciekawa czy lubicie zaszaleć czy stawiacie na klasykę :)

Składniki (na 2 hamburgery):
2 bułki hamburgerowe (przepis)
200g mielonego mięsa wołowego
1 duża szalotka
1 łyżeczka ostrej papryki w proszku (opcjonalnie)
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
oliwa z oliwek

2 duże plastry pomidora
4 liście sałaty
2 plastry czerwonej cebuli
3-4 łyżeczki sera gorgonzola
garść świeżych liści szpinaku
2 łyżeczki ketchupu
2 łyżeczki majonezu

domowe frytki (przepis)


Przygotowanie:
Mięso wołowe dopraw solą i pieprzem. Na rozgrzaną patelnię wlej oliwę i podsmaż szalotkę z czosnkiem, aż zmiękną. Dopraw odrobiną soli i cukru oraz ostrą papryką. Poczekaj, aż szalotka i czosnek lekko się skarmelizują i zdejmij patelnie z ognia. Jeśli jest taka potrzeba, odsącz zawartość patelni na ręczniku papierowym aby pozbyć się nadmiaru oliwy (u mnie nie było takiej konieczności). Do miseczki z mięsem wrzuć zawartość patelni i dokładnie wymieszaj, a następnie uformuj dwa równej wielkości kotlety, najpierw tworząc kulki, później spłaszczając je delikatnie palcami. Patelnię po cebuli wytrzyj papierem ręcznikowym, rozgrzej i wlej 1-2 łyżki oliwy. Smaż kotlety około 3-4minuty z każdej strony. Jeśli kotlet jest dosyć gruby nakłuj go w kilku miejscach wykałaczką, a nie będzie surowy w środku po dość krótkim smażeniu. Gotowe kotlety wyłóż na talerz i daj im chwilkę odpocząć, a w tym czasie zacznij komponować składniki hamburgera. Bułkę (może być lekko zgrillowana / stostowana) posmaruj ketchupem i majonezem i przykryj 2 listkami sałaty. Następnie kolejność jest dowolna, byle ser był na lub pod kotletem wołowym, wtedy się lekko roztopi. Pomidora, cebulkę i liście szpinaku przykryj drugą połówką bułki.
Podawaj najlepiej na ciepło z frytkami :)


Smacznego :)

hamburger, przepis, przepisy, hamburger domowy, wołowy, z wołowiny, beef burger, burger wołowy, domowy fast food,

hamburger, przepis, przepisy, hamburger domowy, wołowy, z wołowiny, beef burger, burger wołowy, domowy fast food,hamburger, przepis, przepisy, hamburger domowy, wołowy, z wołowiny, beef burger, burger wołowy, domowy fast food,


37 komentarzy:

  1. Lubię klasykę, jednak czasem zdarzają się szaleństwa. Od jakiegoś czasu bardzo lubię burgery z musztardą dijon, serem camembert i karmelizowaną czerwoną cebulą. No i uwielbiam wegeburgery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam vegeburgery :) Może następnym razem wrzucę właśnie taką wersję, bo zamroziłam kilka bułek na później :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, lecz jestem hamburgerowym a nawet bardziej cheeseburgerowym maniakiem! I choć mam świadomość wątpliwych walorów zdrowotnych sieciówkowych fast foodów, rzadko zdarza się, że ominę je szerokim łukiem. Domowej wersji o dziwo jeszcze nie robiłam, a Twój wygląda mega sycąco:) Czas wypróbować? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie czas spróbować :) Domowy burger faktycznie jest bardzo sycący, szczególnie jeśli zrobi się taką pokaźną porcję jak moja ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Mniam... Uwielbiam zdrową wersję niezdrowego "żarełka" mniam, a zwłaszcza teraz, jako ciężarówka, najchętniej siedziałabym w fast foodach :) Na szczęście mam tą świadomość, że to nie służy i na szczęście jesteś Ty, ze swoimi doskonałymi przepisami. Super, a Twoje zdjęcia, zawsze idealne, zmuszają mnie do pracy :)
    Jedyne czego tu brakuje, to ten pyszny napój z bąbelkami....
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe za napojem z bąbelkami nie przepadam :P
      Dziękuję Ci bardzo za wszystkie ciepłe słowa :)
      Ciężarówka? Nie wiedziałam! Serdecznie gratuluję :)

      Usuń
    2. Dziękuję :) Już bardzo duża ciężarówka :)

      Usuń
    3. Tym większe gratulacje :)

      Usuń
  4. Nominuję cię do Liebster Award. Szczegóły masz tu: http://dracohermiona.blogspot.com/2013/01/liebster-award.html

    Hamburger wygląda strasznie apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i to jest właśnie piękny burger! Ja lubię albo takie jak Ty zrobiłaś, z wołowina lub baraniną, albo z kurczakowym filetem, albo wegetariańskie i raczej własnej roboty - przynajmniej u mnie nie trafiłam jeszcze na wypasione do kupienia, ale ostatnio przelotem widziałam w Rotterdamie interesujące burgerowe miejsce, więc pewnie niedługo się wybiorę na zwiady :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że wrócisz ze zwiadów zadowolona ;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię domowego hamburgera. Twoja propozycja jest nietypowa ale bardzo mi odpowiada, bo ze składników które uwielbiam.
    Wspaniałe frytki, bułki do hamburgera, teraz to. Zostaje u Ciebie bo bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magda!:) Ugoszczę Cię najlepiej jak potrafię :)

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że ulubionego zrobię w sobotę;) Właśnie notuję twój przepis na bułki ;0) dam znać co z tego wyszło :)

    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wieści :)
      Buźka :)

      Usuń
  8. Moim chłopakom najczęściej robię z indyka, lub kurczaka. Czasem z mięsa mieszanego. Razem jadamy też rybne i warzywne, lub jakieś inne wariacje z kasz lub strączków :)
    Twój burger wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby temat nie dla mnie, ale jednak mam też coś do powiedzenia, moim jedynym i najlepszym hamburgerem, jaki jadłam jest hamburger wegetarianski, niestety nie był własnej roboty, ale już dawno mam takiego w planach. Wiem, Wy lubicie takie mięsne, ale może ktoś jednak się skusi i spróbuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że następnym razem zrobię wegetariańskiego :) Zastanawiam się tylko czy będzie z rybą czy z warzywami strączkowymi :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  10. Na taką piramidkę to bym się skusiła..:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hamburger wygląda nieziemsko! Schrupałabym w sekundę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w kilka sekund, bo mały to on nie jest ;)

      Usuń
  12. Zupełnie, jakbym czytała swoje słowa - pamiętne wycieczki (również do Poznania!) kończące się wizytą w Macu... Ja wybierałam zawsze zestaw z nuggetsami, które i tak niechętnie jadłam. Najważniejsza była oczywiście zabawka, zjadałam też frytki. Za fast foodami nie przepadam, a całkowicie przestałam je jeść, odkąd zaczęłam gotować i zdrowiej się odżywiać :) Takiego prawdziwego, nazwijmy go "barowego" hamburgera nie jadłam nigdy, może dlatego, że jako dziecko nie znosiłam warzyw. Kilka razy jadłam za to pikantnego kurczakburgera w Macu, ale przypuszczam, że teraz bym go nie tknęła :) Za to Twojej propozycji chętnie bym spróbowała, bo w odróżnieniu do pozostałych hamburgerów, wygląda baaardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe też miałam przez chwilę fazę na nuggetsy, ale później się zepsuły, a jeszcze później to ja już nic poza lodami i sporadycznie frytkami w macu nie zamawiałam ;)
      Burger domowy jest pyszny i może być zdrowy :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Mieszkam niedaleko Maca ale jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęło. Wole hamburgery robione w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że domowe lepsze od tych z maca :) Ale jakbym miała wspomnianą w poście Bacoa'e to bym nie pogardziła od czasu do czasu :)

      Usuń
    2. Olka, mam trochę problem z komentarzami na Twoim blogu, ponieważ dostaję maila zwrotnego, że konto nie istnieje czy coś takiego :(
      Jeśli masz jakiś pomysł jak to rozwiązać to chętnie się dowiem :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. u nas dziś był hamburger, po raz pierwszy, ale smakowało i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że smakowało :) Domowy fast food jest najlepszy :)

      Usuń
  15. Bardzo fajny przepis - wypróbuję. Troszkę powalająca jest wysokość tego burgera, ale najważniejszy jest chyba smak :)
    Mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie oszczędzałam na dodatkach i na grubości mięsa ;) Można nieco zmniejszyć zawartość bułki :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Na zdjęciu wygląda to jak "tatar a'la hamburger", tylko jajka brakuje ;) Tak czy inaczej wcinałbym, aż by mi się uszy trzęsły :)

    A jak rozpocznie się sezon grillowy to polecam serdecznie stronkę www.bbqpitboys.com (chyba jakoś tak). Aż ślinka cieknie na sam widok przygotowywanych przez nich potraw, chociaż dla niektórych ta kuchnia może być nieco zbyt mięsna ;)

    Pozdrawiam,
    Kuba

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam według Twojego przepisu :) burgerki wyszły pysznie. Dziękuję, bo dzięki Tobie odkryłam w sobie nową pasję jaką jest gotowanie, a co więcej wychodzi mi to nawet nieźle! Od pewnego czasu mieszkam sama we Włoszech, wcześniej nie umiałam gotować nic.. Teraz sobie radzę :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń