31 stycznia 2013

Początki fotografii

Barcelona, The Museum Blau, Monika Kuszyńska, fotografia
Barcelona, The Museum Blau 

Już ponad rok prowadzę bloga i myślę, że na tyle zagłębiłam się w tajniki fotografii kulinarnej, że postanowiłam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami. Nie twierdzę, że fotografia to dziedzina kompletnie przeze mnie poznana i że wiem na jej temat wszystko. Wręcz przeciwnie, twierdzę, że jeszcze wiele przede mną nauki, a ten cykl będzie dla mnie formą zapisywania jej postępu. Mam również cichą nadzieję, że niektórym z Was ten cykl przyda się przy doskonaleniu Waszych umiejętności. Może nawet zachęci parę osób do sięgnięcia po aparat i rozbudzenia w sobie pasji do fotografowania.

Dziś chcę Wam opowiedzieć o mojej przygodzie z fotografią, bo tak naprawdę po lustrzankę sięgnęłam dużo wcześniej niż zaczęłam pisać bloga. Dziś będą to bardzo ogólne spostrzeżenia, ponieważ nie chcę zaczynać tego cyklu z grubej rury ;)



Jak to się zaczęło?
Jako studentka architektury i prawdziwa jej miłośniczka, na początku studiów zaczęłam podróżować po Europie. Naturalnym dla mnie odruchem było uwiecznianie każdego napotkanego na mojej drodze budynku, o którym uczyłam się na zajęciach, który wzbudzał we mnie emocje, lub po prostu był tłem dla moich podróży.

Reims, Katedra, Monika Kuszyńska, fotografia
Reims, Katedra

Zaczęło się od Północnej Francji. Zwiedzałam katedry, gdzie światłocień tworzy fenomenalne obrazy, aż proszące się o sfotografowanie. Spacerowałam po Omaha Beach, które po prostu trzeba zobaczyć. Przechadzałam się po cudownych francuskich targowiskach, na których prezentowały się świeże ostrygi i krewetki. Był to bardzo kulinarny wyjazd, ale tym razem nie będę pisać o jedzeniu :)
Po podróży przeglądałam moje zdjęcia jak również zdjęcia mojej koleżanki Marty, która miała ze sobą lustrzankę. Wtedy zrozumiałam, że kompaktem nigdy nie osiągnę tak efektownych rezultatów. Oczywiście, teraz kompakty są dużo lepsze niż pięć lat temu i nie twierdzę, że nie da się z nich nic wycisnąć, ale jeśli chcecie na 'poważnie' zająć się fotografią, inwestycja w lustrzankę prędzej czy później będzie koniecznością. Bardzo miłą koniecznością.

Prawdą jest, że sprzęt w fotografii jest szalenie ważny. Używając lustrzanki nawet z kitem (standardowym obiektywem, który jest w zestawie z body aparatu) moje zdjęcia wskoczyły na dużo wyższy poziom. Jeśli do tego zainwestujesz w obiektyw, efekty będą tylko lepsze.
Mam nadzieję, że niedługo opiszę parę obiektywów, które moim zdaniem są warte uwagi. Jeśli oczywiście spodoba się Wam cykl o FOTOGRAFII KULINARNEJ. (śmiało komentuj!)

Przedmiot fotografii
Aby rozbudzić w sobie duszę fotografa musisz mieć smykałkę do jakiegoś tematu. Na początku może to być bardzo wąskie zainteresowanie, które będziesz poszerzać bądź odwrotnie, bardzo szeroki temat, który z biegiem czasu będziesz zawężać. Ja zaczęłam od architektury - mojej ówcześnie największej pasji. Gdyby nie fakt, że architektura tak mocno mnie pasjonowała, a odkrywanie coraz to nowych kadrów, detali i faktur na budynkach sprawiało mi tyle radości pewnie już dawno porzuciłabym fotografię. Podejrzewam, że większość z Was jednak interesuje się fotografią stricte kulinarną, więc jeśli gotowanie Was pasjonuje to podejrzewam, że z determinacją i zacięciem nie będziecie mieli problemu :)

Porto, Portugalia, Casa da Musica, Monika Kuszyńska, fotografia
Porto, Portugalia, Casa da Musica


Fotografowanie architektury różni się od fotografii kulinarnej, ale pewne elementy są niezmiernie ważne, bez względu na fotografowany przedmiot. Są nimi:
1. Światło
2. Kompozycja
3. Barwy
4. Faktury
5. Znajomość swojego sprzętu fotograficznego ;)

Oslo, Norwegia, kamienica, Monika Kuszyńska, fotografia
Oslo, Norwegia, kamienica
Problem początkujących
Myślę, że główny problem początkujących fotografów jest chęć pojęcia wszystkiego od razu i robienia perfekcyjnych zdjęć już na samym starcie. Jeśli czujesz, że wszystkie te elementy zwyczajnie Cię przerastają, skup się tylko na jednym. Oswój się z nim. Po pewnym czasie przestaniesz o nim myśleć, ale będziesz go uwzględniał z 'automatu' co pozwoli Ci skupić się na kolejnym elemencie.

W przypadku moich początków przygody z fotografią wydawało mi się, że dam sobie radę ze wszystkim. Przecież już miałam wymarzoną lustrzankę. Przejrzałam nawet instrukcję swojego aparatu ;) Skok na głęboką wodę nie wydawał mi się taki straszny. Pojechałam kolejny raz zwiedzać Francję. Chadzałam po Paryżu i robiłam zdjęcia w trybie M (ręcznym), ponieważ wydawało mi się, że wszystko już pojęłam. Efekt?
Bardzo kiepski! Na mniej więcej tysiąc zdjęć tylko kilkanaście było przyjemnych. Prześwietlone fotografie katedry Notre Dame to tylko jedna z wielu tragedii.
Świetnie :/

Podstawy
Po tym wyjeździe pojęłam, że muszę zwolnić tempo i zacząć od podstaw.
Zaczęłam od kompozycji, ponieważ wydawała mi się najbardziej intuicyjna. Natomiast aparat przestawiłam na tryb P (półautomat). Zaczęłam od dużych zbliżeń, bo właśnie na nich można się skupić na jednym elemencie i łatwiej zapanować nad kompozycją.
Z kolejnych podróży wróciłam dużo bardziej zadowolona :)

Oslo, Norwegia, Opera, Monika Kuszyńska, fotografia
Oslo, Norwegia, Opera

Co prawda w fotografii kulinarnej czarno-białe zdjęcia nie będą pewnie satysfakcjonujące, aczkolwiek warto czasami pozbyć się koloru tylko po to aby poćwiczyć nad kompozycją.

Barcelona, Hiszpania, CCCB; MACBA, Monika Kuszyńska, fotografia
Barcelona, Hiszpania, CCCB; MACBA
Kolejnym elementami które zagłębiałam jako fotograf było światło, barwy i faktury. Z tymi elementami jest trochę trudniej, bo o ile nad kompozycją panuję zmieniając pozycję swoją lub aparatu, to światła, faktur i barw na budynkach nie mogę zmienić. W fotografii kulinarnej macie pełną swobodę. Oczywiście światło nas trochę ogranicza, szczególnie zimą, ale ratują nas akcesoria, które skrupulatnie gromadzimy wzbogacając nasze mini studia :)
Na samym końcu wróciłam jeszcze raz do instrukcji aparatu, a także sporo buszowałam w sieci szukając zależności między przysłoną, ISO i czasem naświetlania. Jeśli zrozumiesz tę zależność i pojęcia oraz nauczysz się nimi operować sukces jest blisko!
Postaram się wyjaśnić Wam te zależności w następnych postach! :)

Walencja, Hiszpania, Palau de les Arts, Monika Kuszyńska, fotografia
Walencja, Hiszpania, Palau de les Arts

Oczywiście możecie wydać górę pieniędzy na kursy i szkolenia fotograficzne, których bynajmniej nie uważam za kompletnie zły pomysł, ponieważ prawdopodobnie znacznie przyspieszą Waszą naukę. Jednak na grupowych kursach nie ma zwykle indywidualnego podejścia do uczestnika i po kursie pewnie Wasza głowa będzie parowała od nadmiaru informacji, ale nie jestem pewna czy zdołacie je tak szybko przyswoić i wprowadzić w życie. Ale co ja tam wiem? Nie byłam nigdy na kursie fotograficznym! :)

Co chciałam przekazać Wam w tym poście?
Chciałam Was zachęcić do pogłębiania wiedzy fotograficznej poprzez naukę na własnych i cudzych błędach :) Wiele osób narzeka na swoje fotografie, ale niewiele robi aby ulepszyć swoje umiejętności.
Ten post jest tylko wstępem do CYKLU FOTOGRAFICZNEGO, którego etapy postaram się systematycznie publikować. Mam nadzieję, że do czegoś się przydadzą :)

Barcelona, Hiszpania, Torre Agbar, Monika Kuszyńska, fotografia
Barcelona, Hiszpania, Torre Agbar
Na koniec małe podsumowanie:
1. Fotografuj to co Cię pasjonuje. Pstrykanie ma sprawiać Ci przyjemność. Nic na siłę :)

2. Skup się na jednym elemencie fotografii i poszerzaj swoje umiejętności z biegiem czasu. Nic nie szkodzi jeśli na początku będziesz fotografować w trybie automatycznym - to żaden wstyd :) Nad wszystkim można popracować :)

3. Nie poddawaj się :) Fotografuj, fotografuj i jeszcze raz fotografuj :)

Bilbao, Hiszpania, Guggenheim Museum, Monika Kuszyńska, fotografia
Bilbao, Hiszpania, Guggenheim Museum

23 komentarze:

  1. Dzisiaj 2 niespodzianki, przyszedł mój wymarzony obiektyw i pojawił sie Twój fotograficzny post:-), jestem uszczęśliwiona:-)choć dopiero na samym początku przygody z fotografią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to oznacza, że masz, miałaś lub za chwilkę będziesz mieć urodziny! Wszystkiego najlepszego! :) Cieszę się, że post się komuś przyda :) Będzie ich więcej, obiecuję! :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję Moniczko,tak urodziny będę miała 15 lutego ale cieszę się że prezent dostałam wcześniej:-)

      Usuń
  2. dobrze, dobrze....ja się też dopiero zapoznaje z moim osobistym aparatem, który odziedziczyłam po córce (ona jako niedługo studentka fotografii musiała mieć lepszy...) ale ten w sumie może być na początek, więc każda lekcja i nowinka o fotografowaniu, która może mi się przydać będzie mile widziana:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny kierunek sobie córka wybrała :)
      Mam nadzieję, że to co będę publikować będzie przydatne :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Robisz piękne zdjęcia, więc na pewno będę przychodzić na Twoje lekcje fotografii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno kupiłam lustrzankę i przyznam szczerze, że nawet nie przeczytałam instrukcji! Zdecydowanie wolę jak mi ktoś wyjaśni o co chodzi:) Także jak dla mnie - rewelacyjny post! Czekam z niecierpliwością na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiek :) Będę miała na uwadze tych, którzy nie zajrzeli do instrukcji ;)
      Buźka :*

      Usuń
  5. Monia, bardzo fajnie! :) lubię takie cykle, bo zawsze coś nowego można się dowiedzieć, a fotografia to tak rozległy temat, że wiedzy nigdy za mało! Pozdrawiam! Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Cieszę się, że cykl przypadł Ci do gustu, choć to dopiero początek :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Fantastyczny post. Juz czekam na kolejny. Pewnie i tak nie dojde do Twojej perfekcji, bo z cierpliwoscia u nie baaardzo slabo ale kto wie. Moze wlasnie Ty bedziesz moja mobilizacja. Sciskam goraco Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Super, że się podoba :) Mam nadzieję, że jednak będę w stanie Cię zmobilizować :) Ściskam :)

      Usuń
  7. Zachwycona jestem Monia i tym tematem i Twoim widokiem ;) Wróciłam z podróży - co prawda nie z podróży dookoła świata ale jednak i teraz nadrabiam zaległości czytelnicze, u Ciebie ciekawie jak zawsze. makaron z najnowszego wpisu zjadłam oczami, teraz czekam niecierpliwie na wskazówki odnośnie do pięknych fotek. cmoksy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś :) Mam nadzieję, że z podróży wróciłaś z głową pełną inspiracji kulinarnych! :) Cieszę się też, że zmiany na blogu, nowy cykl i potrawa się podobają :)
      Buziaki! :)

      Usuń
    2. Powiem Ci, że Włochy tym razem rozczarowały mnie kulinarnie ogromnie. Skandal! Nie wierzę, że to piszę ale tak było. Zdam krótką relację niebawem, bardzo Cię ściskam!!

      Usuń
  8. Bardzo ładna zdjęcia :)
    Pozdrawiam,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypadkowo trafiłam na Twojego bloga, a potem na ten post. Chętnie przeczytam recenzję o obiektywach i będę wpadać tu częściej, ponieważ spodobało mi się u Ciebie - piękne zdjęcia, ciekawe przepisy, pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm kiedy można spodziewać się dalszych postów?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak najszybciej :) Aktualnie pracuję zawodowo i niestety nie mogę się w pełni poświęcić blogowaniu.
      Dziękuję za komentarz. Postaram się opracować kolejny fotograficzny temat :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję, zatem czekam cierpliwie..:)

      Usuń