31 stycznia 2013

Początki fotografii

Barcelona, The Museum Blau, Monika Kuszyńska, fotografia
Barcelona, The Museum Blau 

Już ponad rok prowadzę bloga i myślę, że na tyle zagłębiłam się w tajniki fotografii kulinarnej, że postanowiłam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami. Nie twierdzę, że fotografia to dziedzina kompletnie przeze mnie poznana i że wiem na jej temat wszystko. Wręcz przeciwnie, twierdzę, że jeszcze wiele przede mną nauki, a ten cykl będzie dla mnie formą zapisywania jej postępu. Mam również cichą nadzieję, że niektórym z Was ten cykl przyda się przy doskonaleniu Waszych umiejętności. Może nawet zachęci parę osób do sięgnięcia po aparat i rozbudzenia w sobie pasji do fotografowania.

Dziś chcę Wam opowiedzieć o mojej przygodzie z fotografią, bo tak naprawdę po lustrzankę sięgnęłam dużo wcześniej niż zaczęłam pisać bloga. Dziś będą to bardzo ogólne spostrzeżenia, ponieważ nie chcę zaczynać tego cyklu z grubej rury ;)

29 stycznia 2013

Zmiany są dobre!

blog, kulinarny, blog lifestylowy, kuchenne fantazje, monika kuszyńska, lifestyle,

W przeciągu ostatniego tygodnia, pojawiło się tu stosunkowo mało postów, co nie oznacza, że nie pracuję ciężko ;) W tym czasie bardzo dużo myślałam o rozwoju bloga i chyba dopiero teraz dopadły mnie noworoczne refleksje i postanowienia. Lepiej późno niż później, prawda? :D
Wczoraj udzielałam wywiadu, który uświadomił mi jak fajnie jest dzielić się z innym moimi planami, doświadczeniami i spełniającymi się marzeniami, ale również tymi marzeniami, które dopiero czekają w kolejce do spełnienia.
Moje życie zmienia się na Waszych oczach.
Bardzo lubię zmiany. Zmiany są dobre!

27 stycznia 2013

Kuchenne Fantazje Blogiem Roku 2012


Kochani, biorę udział w konkursie na Blog Roku 2012!

Jeśli wydanie 1,23 pln nie grozi Wam bankructwem, bardzo Was proszę o wysłanie jednego smsa o treści D00322 (w treści jest zero zero) na numer 7122. Dochód z smsów zostanie przekazany na integracyjno-rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.

Głosowanie trwa do 31 stycznia do godziny 12:00.

Dla każdego z Was to tylko 1,23zł, a dla mnie nowe perspektywy i możliwości w rozwijaniu bloga :)
Pomóżcie mi wygrać :) Każdy głos się liczy!

Z góry bardzo Wam dziękuje za wsparcie :)

Buziaki, Monia :)

25 stycznia 2013

Kolejne wyróżnienia

Uzbierało się trochę kolejnych wyróżnień od innych blogerek :) Wymyśliłam, że będę odpowiadać na pytania w komentarzach pod postami poszczególnych nominujących, ale początkowo to zaniechałam, a teraz nawet mi to na rękę, aby opublikować to u mnie. Czekam na nowy obiektyw, a uwierzcie mi, bardzo niechętnie sięgam po kit ;) Z drugiej strony, wiem, że kilka osób czytało moje poprzednie odpowiedzi i jest to jakaś forma poznania mnie bliżej, więc do dzieła :)

22 stycznia 2013

Cebulki faszerowane soczewicą

   Cebulki faszerowane, farsz z soczewicy, soczewica, cebula przepisy, soczewica przepisy, Frontiera Blue owcza,

Bardzo nie lubię czekać w długich kolejkach sklepowych. Nikt nie lubi. Ale gdyby nie jedna długalachna kolejka, pewnie nie natknęłabym się na ten fantastyczny przepis. Widząc przed sobą pokaźną liczbę konsumentów czekających na swoją kolej do kasy chwyciłam jakiś magazyn kulinarny i zaczęłam wizualnie pochłaniać coraz to bardziej apetyczne przepisy. Swoją drogą, co za fantastyczny pomysł aby ustawić przy kasach stoisko z prasą!
Tak znalazłam przepis na cebulki faszerowane soczewicą. Prosty i efektowny przepis, czyli to co lubię najbardziej :)

Dodatkowo, mniej więcej w tym samym czasie dostałam propozycję współpracy barterowej. Jak to zwykle bywa, firma zaproponowała swoje produkty, które miałabym użyć w mojej kuchni. Zdarzało mi się już dostawać tego typu propozycje, ale po raz pierwszy się zgodziłam. W dodatku z wielką przyjemnością!
Firmą, z którą tak chętnie postanowiłam współpracować to firma Sery Polskie
Już rozumiecie mój zachwyt? 
Tak, jestem wielką fanką każdego rodzaju sera, a na na widok tych najbardziej nietuzinkowych cieknie mi ślinka. Nic więc dziwnego, że mając możliwość wybrania 3 gatunków sera w sklepie internetowym, wybrałam te, których nigdy wcześniej nie jadłam i które wydały mi się wyzwaniem kulinarnym. Wybór był ciężki, ponieważ wszystkie serki są wyjątkowe, a świadomość, że są produkowane w małych gospodarstwach z wielką pasją nie ułatwiała mi wyboru. Ostatecznie udało mi się podjąć decyzję i oto one: ser Grądzki, Frontiera Blue owcza i Kozia Chałwa.


Sery Polskie, kozia chałwa, sery zagrodowe, Fortiera Blue owcza, grądzki

Kiedy dostałam paczkę od firmy Sery Polskie, wiedziałam dokładnie do czego użyję jeden z tych przecudnych serów. Do faszerowanych cebulek użyłam sera Frontiera Blue owcza. Jest to ser z surowego mleka owczego, który króluje na rynku dopiero od sześciu lat, ale moje serce podbił już przy pierwszym poznaniu. Wyrazisty, pikantny i słony. Genialny!