Dziś chciałam się Wam pochwalić! Mikołaj przyszedł do mnie wcześniej w tym roku :) Dostałam przepiękny wór prezentów od mojej znajomej!
5 grudnia 2012
4 grudnia 2012
Blok czekoladowy z herbatnikami i orzechami włoskimi
Blok czekoladowy to dla wielu z Was smak dzieciństwa. U mnie w domu, poza sezonami świątecznymi i typowymi dlań wypiekami, zawsze królował placek drożdżowy, więc smaku typowego bloku czekoladowego nie znałam. Moja ciocia natomiast miała w zwyczaju rozpieszczać nas (całą moją dużą rodzinkę) waflami czekoladowymi i to była bajka! Tak więc kiedy dowiedziałam się o bolku czekoladowym i masie z mleka w proszku i kakao, takiego samego jak w owych waflach, od razu wiedziałam, że go pokocham :) Przepis podała mi Mama mojego M., a ja nie wahałam się go wykorzystać. Nie ma to jak przepis od zaufanej osoby, a po drugie M. uwielbia ten blok!
Blok robi się naprawdę błyskawicznie, pomijając czas chłodzenia. Jeśli jednak ktoś podjada w trakcie kucharzenia, albo wylizuje miski będzie najedzony już przed chłodzeniem ;)
Tym czekoladowym przysmakiem chciałam rozpocząć świąteczne przepisy. Nie jest to może typowo wigilijna receptura, ale każdy w święta lubi podjadać coś słodkiego. W dodatku pełno tu czekolady, herbatników i orzechów, a mi to wystarczy, aby nazwać blok czekoladowy daniem wigilijnym ;)
Blok robi się naprawdę błyskawicznie, pomijając czas chłodzenia. Jeśli jednak ktoś podjada w trakcie kucharzenia, albo wylizuje miski będzie najedzony już przed chłodzeniem ;)
Tym czekoladowym przysmakiem chciałam rozpocząć świąteczne przepisy. Nie jest to może typowo wigilijna receptura, ale każdy w święta lubi podjadać coś słodkiego. W dodatku pełno tu czekolady, herbatników i orzechów, a mi to wystarczy, aby nazwać blok czekoladowy daniem wigilijnym ;)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
czekolada,
Desery i słodkości,
Do 30 minut,
Łatwe,
Okazjonalne
3 grudnia 2012
Owsiane bułki z twarogiem
Nigdy nie wstawałam wcześniej rano aby upiec sobie pieczywo, ale w minioną sobotę stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć taką weekendową tradycję :) Ciepłe domowe bułki zawsze wygrają z tymi sklepowymi. Z tym właśnie przekonaniem zabrałam się za moje twarogowe mini bułeczki. Przepis pochodzi, znowu, ze starych gazet, które dostałam do przejrzenia w domu rodzinnym mojego M.
Wyszły bardzo chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Mimo stosunkowo niewielkiej ilości twarogu był on bardzo wyraźnie wyczuwalny.
Wyszły bardzo chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Mimo stosunkowo niewielkiej ilości twarogu był on bardzo wyraźnie wyczuwalny.
1 grudnia 2012
Pizzerki z mielonym mięsem na ostro
Właściwie to sama nie wiem jak nazwać to danie bo pizzerkami tak naprawdę nie są, drożdżowymi sakiewkami też nie do końca, a placki kojarzą mi się dużo bardziej z ziemniakami bądź naleśnikami ;) Niech będą już pizzerki ;)
Pomysł na te cudeńka zaczerpnęłam ze starej gazety, nawet dokładnie nie wiem jakiej, bo to luźne kartki, które znalazłam w obszernym 'papierowym' zbiorze kulinarnym Mamy mojego M. Przepis zmodyfikowałam na moje potrzeby i tak zamiast dużych placków, upiekłam małe 'prawie sakiewki' z mięsem i pastą paprykową, którą nota bene dostaliśmy w wałówce od Mamy M. odjeżdżając z Piły :)
M. był przeszczęśliwy bo ja mięsa za często nie serwuję, a On jest bardzo, bardzo mięsożerny ;)
Te mini pizze sprawdzą się zarówno na obiad, jak i pożywną kolację, a jeśli zwielokrotnicie proporcje, wykarmicie gości na domowej imprezce :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




