11 listopada 2012

Rogale Świętomarcińskie i warsztaty kręcenia rogali w Poznaniu

rogale świętomarcińskie, 11 listopada, warsztaty kręcenia rogali marcińskich

11 listopada to dzień św. Marcina, więc słodki, makowy i zakręcony Rogal Świętomarciński ma także swoje wielkie święto:) Nie znam nikogo kto nie ubóstwiałby tych pyszności, aczkolwiek znam parę osób, które unikają ich jak ognia. Dlaczego? Rogale, choć idealne pod względem walorów smakowych, są istną bombą kaloryczną. Ja kalorii
się nie boję, a już z pewnością nie unikam ich w dniu kiedy Rogale Świętomarcińskie są na każdym rogu w Poznaniu:)

Ten regionalny przysmak Wielkopolski swoją popularność zawdzięcza cukiernikom i piekarzom z Poznania i okolic. Tradycja obchodzenia jego święta 11  listopada wiąże się z obchodami dnia św. Marcina. Dzień ten natomiast jest umowną datą, która niegdyś oznaczała zakończenie prac polowych.

Najstarsza wzmianka prasowa, potwierdzająca istnienie nazwy "Rogalki św. Marcińskie", pochodzi z Dziennika Poznańskiego z 11 listopada 1860 roku. 
Pod koniec XIX wieku, w Poznaniu, kilkanaście cukierni zajmowało się wytwarzaniem tych wypieków. Dziś jest ich prawie sto.
Po II wojnie światowej rogal powrócił ze zmienioną recepturą ze względu na trudności ze zdobywaniem surowców. Ich nadzienie zostało zastąpione z masy migdałowej na biały mak. 


W roku 2008 Rogal Świętomarciński doczekał się wpisu do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej. Aby cukiernia mogła wypiekać rogale pod nazwą "Rogale Świętomarcińskie" bądź "Rogale Marcińskie" musi uzyskać certyfikat (ważny przez rok) Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Certyfikat ten powstał z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania. 



9 listopada 2012

Ciasto jogurtowe z kawałkami czekolady i bananami w likierze kawowym

ciasto, jogurt, przepis, banany, cynamon, likier, czekolada

Pyszne, pachnące i wilgotne. Takie właśnie jest jogurtowe ciasto  kawałkami gorzkiej czekolady i bananami w likierze kawowym. Nie trzeba go chyba bardziej zachwalać! Musicie spróbować:)

No może jednak jeszcze trochę zachęcę. Mój M zjadł prawie całe ciasto w ciągu niespełna dwóch dni. Prawie - bo w moim przypadku, szewc
wcale bez butów nie chodzi;) Z wielką przyjemnością Mu pomogłam:)

Do samego ciasta nie dodałam likieru, co oczywiście nie jest zabronione:) U mnie banany leżakowały przez dłuższy czas w alkoholu, więc postanowiłam nie przesadzać:) Poza tym, ciasto można podać z bananami w likierze lub kieliszkiem likieru. Wszystko zależy od tego czy lubicie ciasta z alkoholem.


Czekoladę można pominąć, choć uważam, że czekolada + banany to jedno z idealnych połączeń:)

Będę bardzo wdzięczna za każdy oddany na mnie głos w konkursie na Kulinarny Blog 2012. W konkursie bierze udział mój przepis na chlebek oliwkowy. TUTAJ można na niego głosować:)

6 listopada 2012

Rok doświadczeń!


Tekst jest długi i mało kulinarny, dlatego je
śli spodziewasz się przepisu, zapraszam wkrótce (ciasto z bananami w likierze siedzi w poczekalni).

Już prawie od roku prowadzę bloga i po takim czasie nasuwa się wiele refleksji. Cały ten okres nie był wcale monotonny, a wręcz przeciwnie, otrzymałam tak wiele miłych komentarzy, troszkę konstruktywnej krytyki;) i kilka propozycji współpracy, ale o tym za chwilę.

Postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami odnośnie blogowania. Możliwe, że moje doświadczenie pomoże również początkującym blogerom w odnalezieniu się w pełnej zasadzek blogosferze, a przede wszystkim (mam nadzieję) skłoni do refleksji nad podejściem do bloga, autorskich materiałów i potencjalnych projektów współpracy.

4 listopada 2012

"TOAST" i Lemon Meringue Pie czyli Tarta Cytrynowa z Bezą


beza, lemon meringue pie, lemon curd, krem budyniowy, krem cytrynowy, tarta cytrynowa

Lemon Meringue Pie czyli Tarta Cytrynowa z Bezą to intrygujące ciasto, które pierwszy raz zobaczyłam oglądając film "TOAST". Sam film uważam za cudowny, a aktorstwo genialne, ale nie będę się na jego temat rozpisywać, ponieważ fabuła nie ma tu większego znaczenia:P W filmie zachwyciłam się wszystkim po trochu, ale rzeczą, do której wzdychałam najbardziej było oczywiście ciasto cytrynowe. No może jeszcze aktorstwo Heleny Bonham Carter;)
Kruchy spód, krem budyniowy o smaku cytrynowym i do tego beza! Brzmi przepysznie, prawda?:)

2 listopada 2012

Sałatka z pieczoną papryką, anchois i kaparami

Nie wiem jak Ty, ale ja wracając do domu rodzinnego na święta jestem rozdarta. Z jednej strony obawiam się perspektywy siedzenia przy stole i obżerania się. Bo kalorie, bo za tłusto, bo za dużo, bo....(lista jest zwykle za długa)
Z drugiej jednak strony cieszę się jak głupia, bo to przecież same pyszności! Co więcej, ktoś je dla mnie przygotował! Jest to miłą odmianą dla każdego kto 98% swoich posiłków przygotowuje sam.
Z dwóch powyższych powodów nie mam dla siebie żadnej litości;) Zjadam wszystko to co uwielbiam najbardziej! Fajnie, ale co dalej?
Bardzo często, po takich świątecznych ucztach sięgam po odchudzone pozycje kulinarne. Ale muszą być pyszne! Na szczęście nie mam awersji do dietetycznego jedzenia, które niestety w świadomości niektórych utarło się jako mniej smaczne.
Jeśli Twój organizm również domaga się czegoś lżejszego, polecam Ci tę pyszną sałatkę:)

sałatka, sałatki, sałatka z, sałatka przepis, przepis na sałatkę, papryka, anchois, kapary