Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do 30 minut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do 30 minut. Pokaż wszystkie posty
11 lutego 2014
Marchewkowo-jaglane burgery
Nie tak dawno zachęcałam Was do zrobienia kotletów jaglanych z cukinią, które znajdziecie tutaj. Jedna z czytelniczek zaproponowała użycie sezonowych warzyw i słusznie! Cukinia nie jest teraz najtańsza, dlatego o tej porze roku najlepsze będą warzywa korzeniowe. Dziś propozycja z marchewką i imbirem, a już niedługo z burakiem i kozim serem.
Przepis nie zawiera jajek i jest bardzo łatwy. Należy jednak pamiętać, aby połączyć ze sobą składniki gdy kasza jest gorąca, ponieważ wtedy jest najbardziej kleista. Zespolone ciasto bardzo łatwo uformujecie w zgrabne burgery.
Kotlety możecie podać w bułce, albo w zdrowszej wersji na wszelkiego rodzaju zieleninie :)
5 marca 2013
Brownie
Zaczęłam od zakalca, ponieważ brownie to kwintesencja 'nieudanego' ciasta. Cudowne bo szybkie i nie ma prawa nie wyjść. Jestem zakochana w brownie i jestem też przekonana, że posmakuje wszystkim zakalcowym fanom. To klasyczne brownie jest bardzo czekoladowe, wilgotne i przede wszystkim uzależniające! Podstawowy przepis na brownie możecie wzbogacić orzechami, owocami lub jeszcze większą dawką czekolady, ale na początek polecam klasyczną wersję :)
10 lutego 2013
Risotto z krewetkami i chilli
Już niedługo walentynki, więc chciałam przygotować coś wykwintnego, żeby zainspirować Was do ambitnego kucharzenia 14 lutego :) Wykwintne i ambitne...brzmi jak trudna do zrobienia potrawa, ale nic podobnego. Risotto z krewetkami jest proste, błyskawiczne i pyszne, a sama obecność owoców morza podnosi walor potrawy (nie wspominając o winie).
Znów jest nieco indyjsko za sprawą imbiru, czosnku i papryczki chilli :)
Ostatnio znajoma poprosiła mnie o wymyślenie jakiegoś przepisu na obiad/kolację, która mogłaby zaserwować swojemu Ukochanemu w Dzień Świętego Walentego. Dodatkowo zaznaczyła, iż chciałaby podać potrawę z winem. No i proszę :) Risotto z krewetkami sprawdzi się idealnie :)
Jeśli jednak ktoś nie przepada za owocami morza, już wkrótce podam TOP 10 Walentynkowych potraw, a w nich dania na kolację dla Zakochany :)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Obiad,
Pikantne,
Ryby i owoce morza,
Ryż,
Warzywa
8 lutego 2013
Naleśniki z farszem indyjskim
Kiedy zobaczyłam jeden z przepisów Gordona Ramsay'a na naleśniki z ziemniakami, w pierwszej chwili popukała się w czoło. To mniej więcej tak jakby frytki przegryzać bułką (Irlandczycy tak robią!). Ostatnio natomiast przepadam za indyjskimi smakami, a imbir, papryczka chilli i kurkuma bądź curry na stałe zagościły w mojej kuchni. Postanowiła, więc zaufać Gordonowi i rozkoszować się indyjską kuchnią, przygotowując te naleśniki :)
Potrawa ta jest połączeniem śniadania i lunchu, ale ja zrobiłam ją na obiad. Ten pikantny, aromatyczny i pyszny brunch możecie zrobić na dwa sposoby (wypróbowałam!). Jednym z nich jest usmażenie świeżutkich pikantnych naleśników, a później zrobienie do nich farszu. Natomiast drugi sposób pozwala na wykorzystanie standardowych naleśników (bez dodatków), które może zostały Wam ze śniadania i dorobienie do niego pikantnego farszu :)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Naleśniki i Placki,
Obiad,
Śniadanie,
Warzywa
5 lutego 2013
Naleśniki
Dziś przepis na uniwersalne naleśniki. Uniwersalne ponieważ idealnie nadadzą się na słodkie śniadanie jak i wytrawną kolację. Ja osobiście cieniutkie naleśniki najbardziej lubię nadziewać, dlatego już wkrótce podam przepis na pyszny i pikantny farsz indyjski, ale póki co zacznę od naleśników :)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Naleśniki i Placki,
Śniadanie
2 lutego 2013
Makaron z pesto brokułowym
Znów zatęskniłam za kluchami :) Tym razem polecam Wam makaron gniazda z pesto brokułowym. Jeśli ktoś nie przepada za brokułami, a wiem, że sporo takich osób szczególnie płci męskiej, to koniecznie musi wypróbować to pesto! M., który nie jest brokułowym fanem, zjadł danie z uśmiechem na twarzy :) Nie mogło być chyba lepszej recenzji na zachętę ;)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Makarony,
Obiad,
Pasty Sosy i Dodatki,
Warzywa
16 stycznia 2013
Pankejki z owocem persymony
Pankejki to dla mnie jedno z milszych porannych posiłków. Ciepłe i często słodkie, czyli idealne do filiżanki kawy :)
Naleśniki są bardzo popularne dzięki swojej prostocie i różnorodnym zastosowaniu. Moje ulubione to zdecydowanie pankejki czyli grubaśne, małe i puchate placuszki, które zwykle zjadam na słodko. Bardzo lubię też owocowy akcent zwieńczający naleśnikową piramidkę i w tym wypadku był nim owoc persymony znany również pod nazwą jabłko orientu lub kaki. Przepadam za tym przypominającym pomidora owocem. Jest bardzo słodki i soczysty, więc do pankejków pasował mi idealnie :) Dodatkowo, niezastąpionym składnikiem w przypadku naleśników jest syrop klonowy lub miód. Genialna konsystencja, słodycz i ten piękny efekt lśniącego sosu na talerzu....mmmniam! :)
14 stycznia 2013
Pikantna zupa z cieciorki dla leniuchów
Coraz bardziej przekonuję się do zup :) Wcale nie muszą być tylko supportem dania głównego lecz mogą zagrać główną i jedyną rolę obiadu. Niezbędnym elementem pełnowartościowego obiadu jest białko. Zazwyczaj jest nim mięso, ale w tym wypadku na ratunek przychodzi ciecierzyca.
Zupa jest pikantna i rozgrzeje wszystkich zmarzluchów, a w dodatku cieszy oko intensywnym kolorem, co niesamowicie poprawia humor gdy za oknem szaro i buro.
Zupa jest też dla typowych kulinarnych leniuchów, ponieważ oprócz posiekania paru warzyw i przypraw, główne składniki czyli cieciorka, pomidory i mleczko kokosowe są z puszki. Co więcej, danie jest jednogarnkowe! Zacierajcie ręce Leniuchy, nie będzie za dużo zmywania :)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Obiad,
Pikantne,
Szybkie,
Warzywa,
Zupy
10 stycznia 2013
Hamburger
Nie pamiętam kiedy pierwszy raz w życiu jadłam hamburgera, ale pamiętam bardzo dobrze, jak w podstawówce, wracając z wycieczek szkolnych z Poznania zatrzymywaliśmy się w McDonaldzie w Swarzędzu w celu pochłonięcia zestawu dziecięcego, co nota bene dla niektórych było większą atrakcją niż sam teatr lub palmiarnia. W tamtych czasach nie było w Koninie popularnego maca, więc ów krótki fast foodowy przystanek wywoływał lawinę szczęścia dla ośmio czy dziewięciolatków. Niestety nie u mnie. Wybierałam zabawkę, zjadałam frytki, a kanapkę oddawałam bardziej wygłodniałym kolegom z klasy.
Niewiele się zmieniło od tamtej pory. McDonald i KFC mogłyby dla mnie w nie istnieć, choć ten pierwszy może nie do końca. Lody z maca potrafią czasem poprawić mi humor.
Po raz pierwszy hamburgera zrobiłam stosunkowo niedawno. Dwa lata temu wyjechałam z M. na praktyki do Barcelony i mając tylko godzinną sjestę na zrobienie obiadu zwykle serwowałam makaron lub właśnie burgery. Podawałam go zwykle w świeżej bagietce z duża ilością wszelakich warzyw i zieleniny, które akurat były w mieszkaniu. W Barcelonie również jadłam najlepszego hamburgera na mieście (bacoa). Był ogromny, puszysty i chrupki jednocześnie, z wołowiną i ...ta dam...z niebieskim serem! Uwielbiam to połączenie, dlatego mój dzisiejszy burger jest właśnie z gorgonzolą :) Mam nadzieję, że Wam posmakuje :)
A jakie są Wasze ulubione burgery? Jakie dodatki wybieracie? Jestem bardzo ciekawa czy lubicie zaszaleć czy stawiacie na klasykę :)
3 stycznia 2013
Rozgrzewające risotto i KUKBUK
Risotto powoli staje się tak samo uzależniające jak makaron. Nie wiem jak mogłam w dzieciństwie wybrzydzać na jedno i drugie. Całe szczęście, że człowiek dojrzewa. Kulinarnie też! Dziś niewiele jest składników, których nie używam w kuchni. Jeśli takowe są, to pewnie dlatego, ze jeszcze ich nie odkryłam ;)
Przepis na rozgrzewające risotto pochodzi z KUKBUKa i jest świetnym, lekkim daniem, do którego przygotowania potrzebnych jest niewiele składników.
Osobom, które dopiero zaczynają przygodę z risotto, radzę zrobić raz na jakiś czas bulion warzywny, zamrozić go, a warzywa wykorzystać do sałatki jarzynowej, bądź pasztetu. Kiedyś nie chciało mi się tak często przyrządzać risotto, właśnie z powodu bulionu. Dziś robienie wywaru warzywnego w dużej ilości, a następnie mrożenie go stało się pewnego rodzaju nawykiem i bardzo się cieszę, że szybko weszło mi to w krew ;)
W dalszej części przeczytasz o moich KUKBUKowych wrażeniach :)
22 grudnia 2012
Dorsz z maślanym sosem chilli
Dorsz z maślanym sosem chilli jest dla tych, którzy nie lubią karpia, ale też dla tych, którzy chcą wprowadzić trochę wiosny na wigilijny stół :) Nie jest to może tradycyjna świąteczna potrawa, ale myślę, że śmiało może o taki tytuł powalczyć :) Dorsz jest bardzo delikatny, a sos przyjemnie pikantny :) Rybę możecie podać na mieszance sałat, z chrupiącym pieczywem lub z jednym i drugim ;) Danie lekkie, kolorowe i pyszne! Polecam :)
20 grudnia 2012
Spaghetti z marchewki na święta
Uwielbiam marchewkę w każdej odsłonie, ale M. nie przepada za jej gotowaną wersją. Mama M. poleciła mi najlepszy pomysł na marchewkę ever :) Spaghetti z marchewki! Może być dodatkiem do mięsa, ryby lub oddzielnym lekkim daniem :)
Polecam Wam to marchewkowe spaghetti na święta :) Nie dosyć, że przyprawy są bardzo świąteczne, to jeszcze ten kolor! Ta smażona marchewka na stałe zagościła w moim jadłospisie :)
Etykiety:
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Obiad,
Okazjonalne,
Pikantne,
Przekąski i Przystawki,
Sałatki,
Warzywa
14 grudnia 2012
Makaron w śmietanowym sosie z chilli
Jaka byłaby ze mnie fanka makaronu, gdybym nie wrzucała tu co jakiś czas pysznych makaronowych wariacji? Żadna. Fanką jestem ogromną, więc kolej na kokardki w kremowym aczkolwiek ostrym sosie śmietanowym :)
Ostatnio, przy przygotowaniach makaronu, nie rozstaje się z winem i to całkiem dosłownie ;) Do smażenia dodaje wino, podczas kucharzenia popijam wino i do obiadu również podaję wino ;) Ostatnio nawet moje ślinianki odmawiają posłuszeństwa i kurczą się jak szalone w obawie przed cierpkim, cytrusowy smakiem. Na szczęście nie dzieje się to za każdym razem. Ufff.
A Wy lubicie dodawać wino do potraw i popijać je do obiadu? Czy Wasze ślinianki też się buntują? Wolałabym nie być odosobnionym przypadkiem ;)
10 grudnia 2012
Risotto z grzybami
Risotto to jedna z tych szybkich, prostych, włoskich potraw, w których można się od razu zakochać :) Porównałabym je do potraw z makaronu pod wieloma względami, choć w jednym aspekcie risotto wygrywa! Jeśli tak jak ja, nie posiadasz zmywarki, a sterta naczyń w zlewie sprawia, że zapominasz o swoim kulinarnym sukcesie, risotto jest dla Ciebie daniem idealnym! Do jego przygotowania potrzebujesz tylko jednego naczynia - patelni.
Kolejną niewątpliwą zaletą risotto jest różnorodność :) Z dodatkami można naprawdę hulać ile dusza zapragnie, byleby znalazły się na patelni jakieś proteiny. Dziś u mnie grzyby leśne - podgrzybki, które dostałam zamrożone od Mamy M. Rzadko jem grzyby leśne, bo sama ich nie zbieram, ale smakują mi jak cholera! ;) Ich aromat, tekstura i szlachetność sprawiają, że potrawa nabiera zupełnie innego wymiaru. W połączeniu z winem, otrzymujemy naprawdę wyrafinowane danie. A to wszystko w niespełna 30 minut :)
9 grudnia 2012
Świąteczny deser z pomarańczy
Jednym z powodów dla których lubię zimę jest mnogość pysznych cytrusów w sklepach. Uwielbiam pomarańcze, mandarynki i pomelo. Bardzo do mnie przemawiają zapachem i swoją soczystością. Któregoś ranka postanowiłam z dość śniadaniowych składników zrobić sobie deser. Chrupkie musli + serek lub jogurt to bardzo popularne połączenie, jednak będąc w klimacie nadchodzących świąt postanowiłam wzbogacić mój deser o pyszne, świąteczne pomarańcze. Możecie też dodać kilka mandarynek. Całość prezentuje się całkiem fajnie i mam nadzieję, że kiedyś umili jeden z Waszych poranków :)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
Desery i słodkości,
Do 30 minut,
Łatwe,
Okazjonalne,
Owoce,
Śniadanie
8 grudnia 2012
Kurczak curry
Kiedyś wydawało mi się, że nie lubię kuchni indyjskiej. Jakieś takie dziwne żółte sosy, za dużo przypraw - więc pewnie trudne w przygotowaniach itp. Nic bardziej mylnego! Moja opinia nie była oczywiście poparta żadnym doświadczeniem z kuchnią indyjską, a tylko zwyczajnym wizualnym przeświadczeniem, które powoli wypleniam w miarę dojrzałości kulinarnej. Kuchnia indyjska jest pyszna, a przygotowanie potraw indyjskich wcale nie jest trudne. Dowodem na to jest kurczak curry. Przyznam się, że pierwszy raz robiłam kurczaka curry i obiecuję, że nie ostatni :) Następnym razem oczywiście zacznę kombinować z mleczkiem kokosowym i poszerzę paletę przypraw, ale już za pierwszym razem wyszło znakomicie :) Pyszny kremowy i pikantny sos jest idealnym połączeniem dla kurczaka. Pewnie niektórzy z Was będą się zastanawiać, dlaczego pietruszka zamiast kolendry. Odpowiedź jest prosta. Za kolendra nie przepadam, a pietruszkę wręcz ubóstwiam :)
6 grudnia 2012
Łosoś na chrznowej chmurce
Jak już pisałam powoli wchodzę w kulinarny klimat świąt, a kojarzy mi się on między innymi z rybką i chrzanem :) Tym razem zamiast śledzia - łosoś! Przepis tak prosty, że aż strach nie wypróbować ;) W dodatku łososiowa róża wygląda uroczo i ja chętnie powtórzę tę śniadanio-przekąskę w wigilijny poranek, albo dodam do wigilijnego menu jako przystawkę :)
4 grudnia 2012
Blok czekoladowy z herbatnikami i orzechami włoskimi
Blok czekoladowy to dla wielu z Was smak dzieciństwa. U mnie w domu, poza sezonami świątecznymi i typowymi dlań wypiekami, zawsze królował placek drożdżowy, więc smaku typowego bloku czekoladowego nie znałam. Moja ciocia natomiast miała w zwyczaju rozpieszczać nas (całą moją dużą rodzinkę) waflami czekoladowymi i to była bajka! Tak więc kiedy dowiedziałam się o bolku czekoladowym i masie z mleka w proszku i kakao, takiego samego jak w owych waflach, od razu wiedziałam, że go pokocham :) Przepis podała mi Mama mojego M., a ja nie wahałam się go wykorzystać. Nie ma to jak przepis od zaufanej osoby, a po drugie M. uwielbia ten blok!
Blok robi się naprawdę błyskawicznie, pomijając czas chłodzenia. Jeśli jednak ktoś podjada w trakcie kucharzenia, albo wylizuje miski będzie najedzony już przed chłodzeniem ;)
Tym czekoladowym przysmakiem chciałam rozpocząć świąteczne przepisy. Nie jest to może typowo wigilijna receptura, ale każdy w święta lubi podjadać coś słodkiego. W dodatku pełno tu czekolady, herbatników i orzechów, a mi to wystarczy, aby nazwać blok czekoladowy daniem wigilijnym ;)
Blok robi się naprawdę błyskawicznie, pomijając czas chłodzenia. Jeśli jednak ktoś podjada w trakcie kucharzenia, albo wylizuje miski będzie najedzony już przed chłodzeniem ;)
Tym czekoladowym przysmakiem chciałam rozpocząć świąteczne przepisy. Nie jest to może typowo wigilijna receptura, ale każdy w święta lubi podjadać coś słodkiego. W dodatku pełno tu czekolady, herbatników i orzechów, a mi to wystarczy, aby nazwać blok czekoladowy daniem wigilijnym ;)
Etykiety:
Bez mięsa,
Bez pieczenia,
czekolada,
Desery i słodkości,
Do 30 minut,
Łatwe,
Okazjonalne
25 listopada 2012
Ciasteczka owsiane z czekoladą i sezamem
Ostatnio rozsmakowałam się w ciasteczkach owsianych i w przeciągu jednego tygodnia zrobiłam je aż trzykrotnie! Jest to całkiem wysoka częstotliwość, ale pozwoliła mi ona na pewne modyfikacje przepisu, które zdecydowanie go udoskonaliły. Ciastka wychodzą chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku czyli idealny mix, który spodoba się każdemu:)
Ciasta owsiane jak sama nazwa wskazuje, zobowiązują do użycia produktów owsianych. U mnie mąka owsiana, którą ostatnio odkryłam i otręby owsiane, które używam w kuchni od lat:) Dodatkowo, wzbogaciłam przepis o sezam. Sezam jest bardzo zdrowy, co oczywiście możecie przeczytać na bardziej wyspecjalizowanych stronach. Co mnie jednak zdziwiło, zawiera on przeciwutleniacze, więc spowalnia procesy starzenia się!;) Czy ktokolwiek ma wątpliwości, że sezam powinien zagościć na stałe w przepisach kulinarnych?;)
Czekolada tylko dopełnia tę cudowną kombinację, bo większość z nas bez czekolady nie wyobraża sobie życia;) Użyłam czekolady mlecznej, ponieważ mój M marudzi na gorzką. Oczywiście wybór czekolady należy do Was:)
Co jeszcze przemawia na korzyść owsianych pyszności? Są bardzo szybkie w przygotowaniu i oczywiście równie szybko są pochłaniane:)
Przypominam o konkursie (klik), w którym do wygrania piękna, ręcznie rzeźbiona, jesionowa deska :)
15 listopada 2012
Pijany łosoś czyli spaghetti z łososiem i wódką
Pijany łosoś czyli spaghetti z łososiem, kawiorem i wódką! Tak, wódką;)
Na przepis natknęłam się przeglądając książkę kucharską w pewnym bardzo dużym sklepie;) Książki jednak nie kupiłam, ponieważ znalazłam tam tylko 2 ciekawe przepisy i o dziwo oba z łososiem w roli głównej:) Nie zapisałam oryginalnej receptury, ale zainspirowana wróciłam do domu:) Dobór składników taki, że danie nie może się nie udać:) Wędzony łosoś, którego ubóstwiam, kawior - mój śniadaniowy mistrz i wódka, którą....no właśnie....wszyscy Polacy lubimy, prawda?:D To wszystko z dodatkiem śmietanki i cytryny. Genialne danie!
Ostatnio była Carbonara i ktoś by pomyślał, że to już koniec makaronów w tym tygodniu. Nic podobnego! Zabierajcie się do garów!:) Naprawdę WARTO!
Etykiety:
Bez pieczenia,
Do 30 minut,
Łatwe,
Makarony,
Obiad,
Ryby i owoce morza,
z alkoholem
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















