
Zwykle u mnie w domu pierniczki piecze się na ostatnią chwilę i nie jest to w ogóle przypadek. Te korzenne ciasteczka znikają w tak zawrotnym tempie, że strach byłoby upiec je wcześniej. Cała moja rodzinka uwielbia ten smak :) Zjadane są w towarzystwie filiżanki kawy rano i przy kubku mleka wieczorem, a i w ciągu dnia nie brakuje okazji aby wykraść z puszki kolejne sztuki ;)
Można oczywiście pierniki udekorować czekoladą, lukrem i innymi cukierniczymi ozdobami. Ja jednak najbardziej lubię bez dodatków i bez wyrzutów sumienia zjadam więcej ;) Też tak macie? ;)
Składniki:
600g mąki pszennej + do podsypania
200g miodu
1 jajko
100g masła
1 łyżeczka sody
150g cukru pudru
1szt (40g) przyprawy do piernika
Przygotowanie:
Masło rozpuść i do lekko przestudzonego dodaj miód, jajko, sodę, cukier puder i przyprawę do piernika. Dokładnie wymieszaj, a następnie stopniowo dodawaj mąkę ugniatając ciasto. Gotowe ciasto rozwałkuj na odpowiednią dla siebie grubość i wytnij ulubione kształty. Surowe pierniczki układaj na wyłożonej pergaminem (lub matą do pieczenia) blaszce i piecz w piekarniku nagrzanym do 180*C przez 8-12 minut.
Pierniki są miękkie po upieczeniu, twardnieją podczas studzenia i znów miękną podczas przechowywania w szczelnym pojemniku.
Smacznego :)








Lewitujące pierniczki! Dla mnie bomba!!
OdpowiedzUsuńŚwietne logo!!!
Świątecznie pozdrawiam:)
Dziękuję ślicznie :) Tata pomagał mi przy robieniu zdjęć ;)
UsuńRównież świątecznie pozdrawiam :)
Ja już po pierniczkach :) Ale w tym roku sobie nie pozjadam :) Do marca wytrzymam, heh
OdpowiedzUsuńŚciskam i miłego wieczoru Ilona
A czemu do marca? Również miłego wieczoru, pozdrawiam ciepło :)
Usuńja też piekłam dziś pierniczki i kruche ciasteczka :)
OdpowiedzUsuńpierniczki nawet ozdobiłyśmy, ale wyglądały lepiej ZDECYDOWANIE przed tym ozdabianiem {hihihi}
Hehe, ważne, że dobrze się bawiłyście ozdabiając pierniczki, a mam wrażenie, że tak właśnie było :)
UsuńPozdrawiam :)
natomiast w moim domu pierniczki zaczynają przygotowania do świąt.
OdpowiedzUsuńsą już pieczone jakiś tydzień/dwa przed Wigilią. i sygnalizują, że powoli święta nadchodzą :]
Pozdrawiam świątecznie!
Przynajmniej zdążą zmięknąć :)
UsuńRównież świątecznie pozdrawiam! :)
Piękne ciacha - plus piękne zdjęcia! Cudownie!
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Pozdrawiam cieplutko :)
UsuńUrocze serca:)
OdpowiedzUsuńpierwsze zdjęcie super, lewitujące ciasteczka :))
Dziękuję :)
UsuńTeż tak mam, najbardziej lubię te bez przybrania. Wesołych Świąt! :)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :)
Usuńhaha też myślałam, że lewitują, a jednak jest sznureczek :)
OdpowiedzUsuńHehehe, jest, jest ;)
Usuńja też najbardziej lubie takie bez dodatków. pierniczki są pyszne same w sobie, więc aż szkoda przyćmiewać je innymi smakami :)
OdpowiedzUsuńPięknych Świąt!
Coś w tym jest :) Chociaż samo ozdabianie to niezła frajda :)
UsuńWesołych Świąt :)
Zostałaś wyróżniona u mnie! ;)
OdpowiedzUsuńhttp://nutinkowewypieki.blogspot.com/2012/12/wesoych-swiat-i-wyroznienie-i-konkurs.html
dzięki za wyróżnienie :)
UsuńWspaniały pomysł na zdjęcie. Pierniczki wyglądają, jakby unosiły w powietrzu;-) Magia!
OdpowiedzUsuńhehehe, dzięki :)
UsuńHej czy mozesz mi napisac ile pierniczkow wychodzi z podanej przez Ciebie ilosci skladnikow?
OdpowiedzUsuńPrawdę mówiąc nigdy nie liczyłam, ale wydaje mi się, że ok 100szt :)
UsuńHej Dzieki za odpowiedz.!Kilka chwil temu wyciagnelismy z moim synusiem pierniczki z pieca, byly pyszne...ale teraz juz twardnieja,mam nadzieje ze do Swiat ponownie zmiekna...Nam wyszlo ok 50 pierniczkow i musze powiedziec , ze zaskakujaco wyrosly w piecu - nie spodziewalam sie tego po pierniczkach ;-)
OdpowiedzUsuń